Wszechstronne auto elektryczne? Opel Corsa–e

Chociaż pierwsze samochody elektryczne pojawiły się jeszcze na początku XX wieku, to w zbiorowej świadomości konsumentów jest to nadal relatywnie nowa technologia. Jednak już dzisiaj na rynku można znaleźć kilka dopracowanych samochodów z takim napędem, w tym niedrogich miejskich kompaktów takich, jak Opel Corsa-e. Zasięg – do 337 km.

W ostatnich latach wielu producentów samochodów nie mogło znaleźć pomysłu na samochód miejski. Czy oferować w takich autach silnik wysokoprężny? Postawić na silnik turbodoładowany czy może pozostawić wolnossący? Dylematów było wiele. Z czasem jednak okazało się, że jest inna możliwość, idealnie pasujące do niewielkich aut tego typu. Tym rozwiązaniem jest napęd elektryczny. Pamiętacie takie auta sprzed kilku lat? Sukcesem było, jeżeli oferowały zasięg 130 km. Od tamtej pory dużo się jednak zmieniło.

Dlaczego miejski elektryk to idealne rozwiązanie? Bo napęd elektryczny swoje największe zalety ujawnia właśnie podczas jazdy w zurbanizowanej dżungli. Przede wszystkim – brak tzw. lokalnej emisji spalin, a to oznacza, że samochód nie zanieczyszcza już dość zanieczyszczonego powietrza. To jedna z zalet, która dotyczy każdego samochodu z silnikiem zasilanym elektronami, warto jednak przejść do konkretnego przykładu, aby ocenić co jeszcze sprawia, że napęd elektryczny stworzony jest właśnie dla tego typu aut, i odwrotnie.

Weźmy takiego Opla Corsę z elektrycznym napędem. Nazywa się Corsa-e i wykorzystuje najnowsze rozwiązania stosowane dzisiaj w takich pojazdach. Po pierwsze ma silnik wytwarzający 136 KM i chociaż nie wygląda to na wiele, to ma on również 260 Nm momentu obrotowego, a to już wartość bardzo wysoka w tym segmencie.

Przekłada się to oczywiście na bardzo dobre osiągi – do 100 km/h rozpędza się w świetne 8,1 sekundy. Ważniejsza jest jednak niespotykana wśród silników spalinowych reakcja na gaz, bo jednostka elektryczna osiąga pełną siłę napędową od najniższych obrotów (praktycznie zera), a więc wystarczy musnąć pedał gazu, a samochód momentalnie nabiera prędkości. To przekłada się na rewelacyjny sprint do 50 km/h w 2,8 sekundy i sprawia, że podczas przyspieszania ze świateł Corsa-e będzie jednym z najszybszych aut w mieście.

Drugim nowoczesnym rozwiązaniem jest zespół akumulatorów litowo-jonowych – to najlepsza technologia „baterii”, bo charakteryzuje się wysoką energią właściwą, czyli może zmagazynować duży ładunek prądu elektrycznego przy zachowaniu relatywnie niewielkiego rozmiaru akumulatorów. To w połączeniu z konstrukcją auta, którą od podstaw zaprojektowano z myślą o napędzie elektrycznym, sprawia, akumulatory wbudowane są w podłogę auta. Nie zabierają więc przestrzeni w bagażniku ani w kabinie. Nie każdy producent się z tym liczy, ale to ważne szczególnie w przypadku samochodów tego rozmiaru co Corsa.

Trzecią cechą, która sprawia, że Corsa-e jest idealnym samochodem do przemierzania miasta, jest możliwość odzyskiwania energii podczas hamowania, dzięki procesowi tzw. rekuperacji. To zasługa budowy silnika elektrycznego, który z zasady może działać, mówiąc kolokwialnie, dwustronnie – obracając się w jedną stronę wytwarza siłę napędową i rozpędza auto, a obracając się w drugą (podczas wytracania prędkości) odzyskuje energię z hamowania i w postaci prądu elektrycznego magazynuje ją w akumulatorach.

Dzięki umiejętnemu korzystaniu z hamulca, można podczas zwalniania przed skrzyżowaniami w mieście odzyskiwać energię, a więc „za darmo” ładować akumulator. Bonus – dzięki temu, że przez większość czasu auto hamuje silnikiem (a w zasadzie tzw. generatorem), znacznie rzadziej niż w autach spalinowych trzeba wymieniać elementy układu hamulcowego.

Po czwarte - to, że samochód elektryczny ma przewagę nad spalinowym w korku, kiedy ten ostatni po prostu "marnuje benzynę" stojąc w miejscu, jest oczywistością. Natomiast możliwość poruszania się buspasami, czyli opcja wyeliminowania problemu korka, już takie oczywiste nie jest. Oszczędność czasu w godzinach szczytu, patrząc tylko po kluczowych trasach w stolicy takich, jak słynna i wiecznie zakorkowana "trasa łazienkowska" może sięgać nawet 30-40 minut. Podobną zaletą jest możliwość nieuiszczania opłaty za parkowanie w wyznaczonych przez miasta strefach - to nie lada przywilej, szczególnie jeśli ktoś pracuje w centrum.

Warto przy tym pamiętać, że Opel Corsa-e ma nie tylko funkcję szybkiego ładowania na ogólnodostępnych stacjach, ale można ją ładować niemal wszędzie, np. z domowego gniazdka, z ładowarki typu wallbox, którą możemy zamontować w swoim garażu, a także ładowarek coraz częściej dostępnych m.in. na parkingach biurowców czy parków handlowych. To daje inną, bardzo ważną przewagę auta elektrycznego nad spalinowym – „tankujemy” samochód tam, gdzie aktualnie jesteśmy (w domu, w pracy, na zakupach itp.), a w tym czasie możemy robić inne rzeczy, nie musimy natomiast, tak jak w aucie spalinowym, specjalnie jechać na stację paliw.

Samochód elektryczny – czy sprawdzi się w trasie?

Brak emisji zanieczyszczeń, świetna reakcja na gaz, bardzo dobre osiągi, sprytnie umieszczone akumulatory i funkcja odzyskiwania energii hamowania to nowoczesne rozwiązania, które sprawiają, że Opel Corsa-e jest idealnym samochodem do jazdy w mieście. To nie podlega dyskusji, warto jednak zadać inne pytanie – czy to oznacza, że elektryczna Corsa nie nadaje się do jazdy w trasie? Nonsens, jak każdym innym autem, Corsą-e także jedziesz tam, gdzie chcesz.

Opinie o brakach z zakresu funkcjonalności elektryków w trasie, krążą wśród szukających sensacji internautów, ale nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Chociaż Corsa-e jest autem niewielkich rozmiarów, to jednak jej akumulatory mogą zmagazynować 50 kWh energii elektrycznej, a to tyle, ile oferują niektóre, znacznie większe elektryczne SUV-y. Dzięki temu zasięg Opla Corsy-e wynosić może nawet 337 km. To znacznie więcej niż potrzeba każdego dnia w mieście, a niektórzy kierowcy nawet przez tydzień lub dwa nie będą musieli uzupełniać energii w akumulatorach. Ale czy taki zasięg wystarczy, aby wyjechać na weekend za miasto lub ruszyć w podróż na wakacje, na przykład nad Bałtyk?

Zasięg 337 km (300 km – dla uśrednienia) wystarczy, aby z centrum Warszawy dojechać w wiele ciekawych miejsc bez konieczności doładowywania akumulatorów – pozwoli dojechać do Suwałk, Krakowa lub Bydgoszczy, bo przecież 300 km oznacza, że możemy przemierzyć w jednej linii prawie pół kraju! Oczywiście, im wyższa prędkość tym zużycie energii jest większe, a do tego w trasie nie ma wielu sytuacji pozwalających na rekuperację, jednak warto pamiętać, że zasięg ten określono według bardzo rygorystycznej procedury WLTP, a więc jest on bardzo bliski rzeczywistej wartości.

A co jeśli chcemy jechać dalej? Na przykład z Warszawy do Sopotu – to 410 km. Wtedy niezbędne będzie ładowanie akumulatorów po drodze. W tym przypadku Opel Corsa-e również ma bardzo istotną zaletę – posiada seryjnie tzw. funkcję szybkiego ładowania, a więc możliwość uzupełniania energii w akumulatorach prądem stałym. Uwaga: nie każdy samochód elektryczny ma tę funkcję!

Opel umożliwia ładowanie „baterii” ładowarką o mocy do 100 kW – taką wartością dysponuje dziś coraz więcej dostępnych w Polsce stacji, szczególnie przy drogach szybkiego ruchu (na drodze Warszawa-Sopot, zależnie od tego, którą drogę wybierzemy jest ich około 15). Dzięki takiej funkcji akumulatory można naładować do 80% w 30 minut, czyli w czasie przerwy na kawę lub obiad zyskamy nawet 270 km zasięgu. Przyjmując, że taką samą trasę pokonamy autem spalinowym, będziemy poruszać się z taką samą prędkością i zatrzymamy się na tankowanie (ok. 5 min) i przerwę obiadową (ok. 20 min) – różnica w czasie dotarcia do celu w zasadzie przestaje istnieć.

Opel Corsa-e jest co prawda samochodem niewielkim, bo miejskim – jego długość całkowita ma około 4 metrów, więc świetnie nadaje się do lawirowania w wąskich uliczkach, ale mimo to jego wnętrze jest przestronne, a bagażnik pozwala czterem osobom zapakować swobodnie bagaże. Jest tak dlatego, że auto zbudowano w oparciu o platformę modułową, która pozwala do cna wykorzystać dostępne rozmiary auta i przemienić je na przestrzeń we wnętrzu. A jeżeli jedziemy we dwójkę i chcemy zwiększyć przestrzeń bagażową, możemy złożyć oparcia kanapy jak w każdym innym aucie – napęd elektryczny nie zmienił nic w użyteczności wnętrza Corsy.

Samochód ten ma również wiele systemów bezpieczeństwa, które co prawda świetnie spisują się w mieście, np. funkcja ostrzegania przed kolizją, ale też wiele z nich idealnie działa w trasie – mowa o aktywnym tempomacie czy systemie ostrzegającym o samochodach znajdujących się w martwym punkcie lusterek. Ważne są również matrycowe reflektory LED, które dotąd kojarzone były z samochodami wyższych klas – Corsa-e ma światła, które aktywnie oświetlają drogę, tak aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo jazdy, a przy tym nie oślepiać innych kierowców. To w „maluchach” prawdziwa innowacja.

Te wszystkie cechy nie sprawią oczywiście, że w trasie Corsa-e będzie samochodem tak uniwersalnym jak znacznie większa Insignia, ale wśród aut miejskich – to dzisiaj jeden z najwygodniejszych i najlepiej wyposażonych modeli. Najważniejsze jest też to, że zakup auta elektrycznego nie oznacza automatycznie, że jesteśmy skazani na jazdę miejską i nie możemy takim autem pojechać w trasę – to samochód jak każdy inny, różnica polega tylko w rodzaju paliwa, jaki do niego dostarczamy. Dziś dla wielu nadal brzmi to jak wyzwanie, ale wkrótce może się okazać, że podobnie, jak dzisiaj nikt nie jeździ do pracy konno, tak w przyszłości wszyscy zamiast z dystrybutora, będziemy auta „tankować” właśnie z ładowarki.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.